Po wizycie dr Roberta M. Millera w Warszawie

Po wizycie dr Roberta M. Millera w Warszawie

 

            21.11.09 w Warszawie, odbyło się otwarte Seminarium pod tytułem „Rewolucja w jeździectwie”. Prowadził je lekarz weterynarii dr Robert Miller – hipiatra i etolog. Swoje własne obserwacje i doświadczenia zawodowe, jako jeźdźca i lekarza weterynarii, wyjaśnia w oparciu o etologię. W sposób niezwykle przejrzysty i przystępny wskazał na przyczyny specyficznego dla koni zachowania, wskazał co człowiek musi wiedzieć o koniu, żeby móc go rozumieć i jak się zachować względem konia, żeby być jego przewodnikiem. Pokazał drogę do rozumienia konia. To droga na całe życie „koniarza”.

            Każdy z obecnych, czy to amator, czy zawodowiec znalazł dla siebie informacje, często rewolucyjne. Języka koni trzeba się uczyć długo. Dostaliśmy „słownik”, którego użycie zależy od nas. Jedna z wytycznych tego słownika mówi, że uczyć się, obserwować i wyciągać wnioski trzeba całe życie. Rozumienie zachowań i umiejętność wpływania na te zachowania jest podstawą właściwych relacji koń – człowiek.

            Na pocieszenie dla Tych, którzy z różnych powodów nie mogli osobiście poznać i wysłuchać dr Roberta Millera pozostaje książka „Jeździectwo naturalne bez tajemnic”. Proszę nie myśleć, że nie jest to książka dla instruktorów, trenerów i jeźdźców zajmujących się „tradycyjnie” sportem wyczynowym, wręcz przeciwnie.

            Następnego dnia dr.R Miller poprowadził obszerne zajęcia teoretyczne i praktyczne  z imprintingu źrebiąt. Jest On twórcą tej metody.

            Konie są zwierzętami, które rodzą się gotowe do samodzielnego życia. Prawidłowo przeprowadzony w pierwszych godzinach życia źrebięcia imprinting, sprawia że koń zostaje „odczulony” przez człowieka na  pewne bodźce na całe życie. Prawidłowo, starannie i fachowo przeprowadzony imprinting przynosi same korzyści i nie ma negatywnego wpływu ani na klacz ani na źrebię. Koń, który jako źrebię przeszedł inprinting jest łatwy w obsłudze i szkoleniu i nic nie traci ze swojej dzielności.

            Podkreślić trzeba, że imprinting przeprowadzony niedbale, bez zachowania przedstawionej procedury i wymaganego czasu trwania, nie przynosi właściwego efektu i prowadzi do złej o nim opinii.

            Jestem przekonany, że uczestnicy tego pierwszego w historii naszego kraju kursu, będą dobrymi propagatorami i instruktorami tej metody.

 

                                                                                             

lek. wet. Janusz Okoński